wtorek, 5 listopada 2013
Gdzie odlatują białe kruki?
Spytałem telefonicznie
uczoną panią Beatę,
gdzie lecą białe kruki,
takim, powiedzmy, latem.
„No, jest pewna kraina,
rzekła pani Beata,
gdzie zima trzyma i trzyma
i nie ma lata.
Wszystko się tam bielą mieni,
a najwięksi dżentelmeni
skarpet białych w bieliźniarkach
mają par co najmniej sto:
te na urodziny,
te na początek zimy,
te z okazji sanny,
te się założy po wyjściu z wanny,
a te będą w rezerwie na jakąś inną okazję.
Flaga tu jest w śniegu cała,
a stolicą – Bielsko-Biała
(choć słyszałam kilka uwag,
żeby przenieść ją do Suwałk,
bo tam termometru rtęć,
zawsze wskaże minus pięć),
w każdym razie na obiady dają bardzo biały barszcz.
A anieli
w białych frakach
w chmur pościeli
na hamakach
z płatków śniegu najpiękniejszych
najpiękniejsze lepią sny”.
Podziękowałem grzecznie,
ukłoniłem się do słuchawki,
a za oknem
biały grudzień
biały obrus kładł na świat.
I dojrzałem zaskoczony,
jak w kawiarni „Trzy Korony”
w towarzystwie białej kawki
biały kruk z fasonem siadł.
© Wydawnictwo Aksjomat
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz