poniedziałek, 29 maja 2023

Majowa piosenka

 

W maju bez się zielenią oplata,
Deszcz bębnienie na dachu ćwiczy.
Maj to taki przedsionek lata
Otwierany głosem słowiczym. 

Trawa zbiera deszczowe ziarnka,
Trzyma srebro w zielonej dłoni.
Koty ćwiczą skoki przez parkan,
Chcąc gołębie w locie przegonić. 

Słońce pisze listy na stole
Promieniami po złotym pyle. 
W kuchni rządzi już król Szczypiorek, 
A za oknem tańczą motyle. 

W maju świat się zielenią oplata, 
Drzewa stroją się w białe sukienki.
Maj to taki przedsionek lata, 
Wiolinowy klucz letniej piosenki. 







© Wydawnictwo Aksjomat 

niedziela, 19 marca 2023

Tata po godzinach

 
Mój tato to poważny pan,
potwierdzi każdy, kto go zna.
Lecz, drodzy Państwo, mówię wam:
naprawdę znam go tylko ja!
Dlatego o tym cicho sza:
to nie do uwierzenia –
gdy z nami jest już sam na sam.
to tato się szybciutko zmienia.

I z taty, gdy jest po godzinach,
robi się trochę gwiazdor kina,
w ogóle wszechwag istny mistrz.
Dodawać tu nie trzeba, iż
trochę komika przypomina…
Jaka jest śmieszna taty mina,
gdy nad fotelem skacze wzwyż!

Dokleja brodę Ali Baby,
by z perskim szachem grać w warcaby.
Na bakier ma kapelusz wtedy,
ze skórek pomarańczy dredy
i w miast tysiącu na ramieniu
ma miast papugi zawsze mnie.

I cały czas wciąż myśli o mnie,
uczy pamiętać i zapomnieć.
I moją rękę trzyma w swojej,
żeby odgonić niepokoje.
Z promyków słońca tkaną chustką
z oczu mi otrze każdą łzę.

Przychyla wielką gałąź świata
dla mnie i dla mojego brata,
żebyśmy dostrzec potrafili
piękno i wagę każdej chwili,
by świata nic nie zasłaniało
nam, którym tego świata mało,
by zawsze dostrzec się udało
za horyzontem dobry ląd.







© Wydawnictwo Aksjomat

środa, 28 września 2022

Koty za płoty

 
Za górami, za lasami
siedzą koty za płotami.

Siedzą i śledzą
księżyce, wrześnie:
na sen jesienny
jeszcze za wcześnie.

W sobotnią słotę, w słotną sobotę
już pierwsze koty
siedzą za płotem.

Ściślej: za płotem
wzdłuż płotu linii.
Lecz kot jesieni
jeden nie czyni.

Przyszedł więc drugi,
przyszwędał trzeci.
Trzem kotom zawsze
szybciej czas zleci.

W sobotnią słotę, w słotną sobotę
już pierwsze koty
siedzą za płotem.

Siedzą i patrzą
w oczy księżyca,
bo księżyc kota
zawsze zachwyca.

Gdy już im futra
księżyc wysrebrzy,
na brzegu jutra,
w jesiennym dzisiaj,
świat, chociaż zimny, wyda się lepszy.
Dobrze, że księżyc
do nich się przysiadł. 







poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Otwarta księga lasu


W otwartej księdze lasu,
Szum drzew jak szum stron brzmi w uszach.
Grzyby ślą wszystkim ptakom
Uśmiechy spod kapelusza.

Przekrada się gdzieś cień lisa
Przez szelest liści i blasku.
Dzięcioł na korze zapisał,
Jak zmierzch snem białym las zasnuł.

Powoli to wszystko czytamy,
Wśród dębów i buków się gubiąc:
Ten sierpień, który jest z nami,
Tę jesień, co przyjdzie niedługo.

Paproci zielone milczenie
Wzrasta wśród nitek słońca.
Dostojnie stary las drzemie.
Czas miodowego miesiąca…








© Wydawnictwo Aksjomat 

środa, 7 lipca 2021

Spacer


Idziemy przed siebie plażą…
Podbiegnę do mamy – właśnie
liczy ziarenka piasku,
litery morskich baśni.

Idziemy wśród miast warownych
o murach wysokich do kostek.
Wśród białych zamków, baszt, dworzan,
wśród władców w krótkich spodenkach.
Słońce rośnie nad nami,
promieniem fali dosięga.
Jak księżyc żółta jest piłka
na ciemnych obłokach morza.

Idziemy na spacer plażą
przez złoto sierpnia. Tata
wśród naszych stóp zauważył
na piasku ślady lata. 







© Wydawnictwo Aksjomat  

piątek, 21 maja 2021

Muzyka w lecie

 

Muzyka w ogrodzie brzmi już od ranka:
wiatr gwiżdże nuty wiszące na płocie,
klon – zaspany dyrygent
przechodzi przez parkan,
na batucie gałęzi ptak przysiadł po locie.

Śpiewne krople trącają struny –
staccato.
Deszcz jak Vivaldi
pochylony nad światem
pisze Lato.








© Wydawnictwo Aksjomat

wtorek, 11 maja 2021

Instrumenty


Nocą
w filharmonii
złośliwe bemole
calutką orkiestrę wywiodły raz w pole.

Nutom w to graj!
Są już na czele!
Nutom basują zaś wiolonczele.

Ósemka rzuca swą pięciolinię
i idzie skakać na trampolinie.
Nawet przykładne zawsze ćwierćnuty
jakoś nie tęsknią dziś do batuty.

Bęben z gitarą idą we dwoje,
a dalej skrzypce,
flet
i oboje.
Są saksofony, trąbki, pianina, 
dwa fortepiany i mandolina.

(A pochód jeszcze nie jest skończony,
bo z tyłu się wloką akordeony).

Ranek.
Już rosa siada na łące.
Wszystko w porządku?
Uff…

Zaraz koncert! 









© Wydawnictwo Aksjomat