Gdy drzwi otwiera Mama,
w drzwiach gra wesoła nutka:
– Czas wstawać, synku, słońce
wypije ci mleko z kubka!
Ręką odgarnia noc z okien
i gładzi mnie po głowie,
jakby chciała na potem
w dłoni sen schować spod powiek.
Lecz dzisiaj
wstanę pierwszy
i gubiąc w biegu bambosze,
zbudzę Mamę uśmiechem:
– Mamusiu: Bardzo proszę…
To kwiaty,
laurka
i serce.
Ode mnie. Sam robiłem.
Kwiaty Cię schronią przed deszczem.
Serce smutki zakryje.
A później pójdziemy do parku
wygrzewać się na słoneczku.
– Obudzisz mnie jutro, Mamo?
– Jutro i zawsze, syneczku…
© Wydawnictwo Aksjomat
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz